"Przypuśćmy, że nie mówimy o liderach największej partii, a zwykłych ludziach chcących się zatrudnić w jakiejś firmie. Ani Jarosława, ani Lecha jako psychopatów w firmie bym nie zatrudnił, nawet przy czyszczeniu butów. Jeżeli prezes koncernu zgłosiłby postulat zatrudnienia przy taśmie jednego z tych panów, to bym wiedział, że ta taśma jeszcze tego samego dnia przestanie pracować. Ja bym przed tym przestrzegał, ale cóż znaczy zdanie Tymochowicza manipulatora i cynika."