W korespondencji z “Dziennikiem Wschodnim” Wojciech P. stylizowane zdjęcia nazwał żartem. Zaprzeczył też, że pokazywał uczniom drastyczne filmy. - Proszę zostawić tę sprawę i nie nagłaśniać jej. Dla dobra Kościoła i dzieci. To nie pierwszy raz, gdy szatan pokazuje swoją potęgę - napisał.