"- Proszę tylko nie pytać, na kogo głosowałem. No, to już pytam. - Specjalnie na wybory pojechałem do Krakowa. Wtedy byłem tam zameldowany. I na kogo? - Na Zbigniewa Ziobro."

Wywiad Teresy Torańskiej z Doktorem G, jeszcze jeden dowód, że należy się dwa razy zastanowić nad urną wyborczą. 

Szczególnie niebezpieczny