"Było by dobrze gdyby Kościół propagował miłość jaka opisana jest w “Pieśni nad pieśniami”, czyli miłości erotyczną, która tak na prawdę jest źródłem szczęścia - powiedział Dr. Depko. Zaznaczył także, że nauka Kościoła może być źródłem zaburzeń seksualnych. - Rygorystyczny i konserwatywny światopogląd może sprzyjać trudnościom z osiąganiem podniecenia seksualnego i orgazmu. Kobieta, której przez dwadzieścia lat wpajane są pewne postawy względem seksu wynikające z nauki Kościoła może mieć problemy z życiem seksualnym po zawarciu małżeństwa - dodał wiceprezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej."