"Giertych. Patrzę na niego i myślę: “Mów dalej, mów jeszcze”. Ta erupcja pomysłów, reżyser może czerpać z takiego aktora garściami. Jakbym miał taki charakter, to i do Falstaffa, komicznego rycerza ze sztuk Szekspira, i do Papkina Fredry by się przydał. Albo taki Lepper. Uwielbiam go oglądać, jak się zdradza, jak słoma wychodzi mu z butów."