“ We Wrocławiu, na pl. Hirszfelda, jest szpital onkologiczny, w którym
umierają - w strasznych mękach - małe dzieci. Jeśli istnieje
wszechmocny Bóg, który na to patrzy i nic nie robi, to ja mówię mu:
spie..j. Jeśli nic nie robi, bo nie może - nie jest wszechmocny,
ergo - nie jest Bogiem. Najprawdopodobniej zaś w ogóle go nie ma.
Stendhalowskie “jedynym usprawiedliwieniem Boga jest to, że nie
istnieje” w zasadzie kończy dyskusję. Nietzsche był się frustrował,
że sam nie wymyślił tego zdania.

posted : Monday, May 5th, 2008

tags :