"O wstrętnych pederastach mówiłem prywatnie"
—
Ty było moje słowa, nie wstydzę się ich, nikogo nie przeproszę. Ta wypowiedź nie była przeznaczona na użytek publiczny. Prywatnie mam taki pogląd, ale publicznie bym go nie ogłosił - mówił Giertych.
Czy są jakieś granice głupoty dla tego pana?